|
|
Fragmenty wybrane z niektórych recenzji, krytyk
prasowych oraz publikacji książkowych.
”Jerzy Przybył
należy do przedstawicieli tego pokolenia, dla którego
głównie problemy życia
plastycznego z lat sześćdziesiątych, z abstrakcjonizmem
na czele są zagadnieniami najzwyczajniej obojętnymi,
najbliższą, zamkniętą, przeszłością… Nie są również
dla niego ważne
kierunki charakteryzujące się
radykalnym nowatorstwem a wiązane z inspiracją źródeł
zachodnich… Głowna
kwestia jest dla niego zrealizowanie osobowości, wyrażenie indywidualnych własnych,
osobistych treści…”
(Tadeusz Kijonka ” Jerzy Przybył. Poglądy Styczeń 1973)
”Jerzy Przybył jest przede wszystkim artystą odważnym,
który umiał pójść Swoją drogą. Swoje osiągnięcia
zawdzięcza on głównie doskonale rozwiniętemu intelektowi
oraz duchowej głębi. W jego najwyższej klasy malarstwie
nie ma miejsca dla przypadków, a każdy szczegół w
nasyconych kolorytem płótnach znajduję swe uzasadnienie
w nieskończonym świecie symboli…”
(Västervik Demokraten 28 X 1974 Thorsten Jansson
”Wystawa Jerzego Przybyła w Västervik najwyższej
klasy”
Stosując magiczną
interpretacje oraz animizacje przedmiotów jak rownież
prastare alegorie, parabole i symbolikę plastyczną, artysta buduje
swoisty układ
mitologiczny i według
jego kodu próbuje rozwiązywac egzystencionalne problemy
ludzkie; sytuacje człowieka
w przyrodze, istote
życia,
problemy moralne, niezwykłość
rzeczywistości, a przede wszystkim owo słynne ”Dingerfarung” stojące u kolebki
najdziwniejszych poczynań awangardy plastycznej lat
obecnych.
Malarstwo
Przybyła
jest figuratywne, choc rzadko przedstawiające.
Przeważa
w nim metafora i znakowanie, a także
stylizacja wywodząca sie z najrozmaitszych
żródeł,
od ludowyck swiątkow poprzez
średniowieczne,
zwiaszcza romanskie, iluminacje po bizantyjskie ikony.
Nie obce mu też
surrealistyczne specie symboli przedmiotowych.
…Malarstwo
Przybyła jest skomplikowane i wielowarstwowe. Jest po
wiejsku ”przasne” i jednocześnie po bizantyjsku
wyrafinowane.
W malarstwie polskim trudno znaleźć dlań odpowiednik.
Alfred Ligocki ” Plastycu Śląska i Zagłebia”
Wydawnictów Śląsk 1977 ”Jerzy
Przybył
Rzadka to umiejetność zamknąć w tak niewinnie zdobnej
szacie przywodzącej na myśl dawno słyszane ballady i
podania, tak dalekie odprężeniu wołanie o pomoc o
głeboką refleksje o prawdach podstawowych. Wielowątkowość,
niezaprzeczona indywidualność tej sztuki, fasynującej,
równocześnie doskonałoscią różnorodnego warsztatu
skłanianą do zacytowania katalogowej dedykacji autora,
bo cieszy ”Jeleń, który nie dał sie wyjelenić”.
Agnieszka Panecka ”Nowy wyraz” Jerzy Przybył, listopad 1976
W rozumieniu
artysty sztuka może
a nawet powinna pomagać człowiekowi przez doznania
trascendentne, pozazmysłowe, przez odsłanianie
nadrzeczywistych tajemnic przeszłości w kreowaniu
konstruktywniej rzeczywistosci, aby poprzez nią z kolei
kreować widzenie przyszłości. Twórczość Przybyła można
określić jako próbę zbudowania mitycznego wehikułu
czasu, którym współczesny człowiek mógłby wrócić do
korzeni swojej cywilizacji, do zaniechanych systemów
wartości, zdobyć się na refleksję, pozwalająca mu na
przezwyciężenie ”kosmicznego” chaosu obecnych form
cywilizacyjnych.
Seweryn Wisłocki, ” Miesiecznik spoleczno-
kulturalny ”Slask” maj 1997
”W Szwecji występuje pod nazwiskiem
Jan Pol, które łatwiej jest tu po prostu wymówić, w
Polsce natomiast znany jest pod nazwiskiem Jerzy Przybył".
Szwedzki
artysta? Niewatpliwie tak, ale
przecież nie tylko. Powiedziałbym
artysta uniwersalny. Jako artysta przypomina potomkom
Wikingów ich własną
mitologię ich wspaniałą
przeszłość
i wtym sensie jest najbardziej ”szwedzkim” ze wszystkich
współczesnych
Mu szwedzkich twórców. O fascynacji Jana Pola
skandynawskimi mitami pisaliśmy już
i pisać jeszcze będziemy na
łamach Relacji. Dla nas
Polaków mieszkających w Szwecji twórczość Jana Pola powinna
być powodem do dumy. Nasz rodak uczy naszych gospodarzy
o ich przeszłosci,
jest ambasadorem kultury szwedzkiej na szerokim świecie.”
Krzysztof Mazowski, Relacje 3/1999 Sztockholm
Obrazy Västervickiego artysty sa w pełni
unikalne i nie można
porównać z czymś co widziano przedtem. Ponad to jest on
technicznym geniuszem co bez sprzeciwu
łączy
malarstwo z rzeźbą tak
że
widz ma trudności zdecydować co jest w tym co przeważa.
Maluje na własnoręcznie
robionym papierze, wątpij jeśli chcez lecz to wszystko
jest prawda w każdym razie
Jerzy Przybył jest niezwyczajnym, najbardziej interesującym
artystą
z bogatym potokiem fantazji i posiada niezwykłą
rozwiniętą
biegłość
techniczną
by
ją konkretyzować.
Tage Appel,
Östra Småland- Kalmar, 21/11 1988, Jerzego obrazy nie
mozna porównac z niczym innym
Dlaczego saga i mit ma tak mało
miejsca w szwedzkim społeczenstwie?
Dlaczego nie wzywamy części imponujacych Nordyckich
opowiesci o bogach w sztukach, dyskusjach i w nauce?
Dlaczego dzieci szwedzkie znaja
lepiej islam, indyjską wiarę, Marksa teorie niż nordycką
mitologię?
Kiedy widzę
obrazy polskiego artysty w Galleri Geijer w Nybro uczułam
ukłucie
w sercu. Jerzy tylko siedem lat w Szwecji i posiada
większe uczucie i głebszą
wiedzę o nordyckiej mitologi niż ja sama. Czuję się
zazdrosna, pozbawiona wiedzy i przeżyć które mogły
być moimi.
Fantazyjny Collage, Gunilla Petri, Barometern, Kalmar 21/11 1988
|